22 Apr 2012

PL / Demonizacja Europy Wschodniej


(Artykuł został opublikowany na łamach iGol.pl 17-ego kwietnia.) 

Poranne doniesienia o rasizmie na stadionach Euro 2012 i potencjalnych „wypadkach”, do których może dojść podczas imprezy, to nie pierwsza próba podważenia pozycji Polski ze strony FIFPro. Problemy istnieją, ale rewelacje międzynarodowej federacji piłkarzy to bełkot i próby manipulacji wizerunkiem. 

Sekretarz generalny Międzynarodowej Federacji Związków Zawodowych (FIFPro), Theo van Seggelen, zagrzmiał dziś o poranku w obawie o bezpieczeństwo fanów odwiedzających Polskę i Ukrainę przy okazji zbliżających się wielkimi krokami mistrzostw Europy. – Myślę, że ten turniej nie będzie zapamiętany z powodu atmosfery – jestem wręcz tego na 100% pewien – powiedział Holender w wywiadzie dla BBC Sport. – Mamy tylko nadzieję, że fani odpowiedzialni za rasizm i przemoc w Europie Wschodniej to nie ci sami ludzie, którzy będą oglądać mecze w Polsce i na Ukrainie, ponieważ wówczas mamy poważny problem.

W lutym FIFPro opublikowała pierwszą „Czarną Księgę” problemów, z którymi muszą borykać się zawodnicy w „Europie Wschodniej”. Polsce specjalnie się w tym raporcie nie dostało, ale wrzucono nas do jednego wora z jedną czwartą świata – choć de facto w tzw. Europie Wschodniej od ponad 20 lat już nie leżymy. 

Choć nigdy nie wyjaśniono, jak rozumiany jest zasięg badań federacji, FIFPro analizuje sytuację w 12 krajach, gdzie udało się zebrać informacje i opinie, od Polski po... Kazachstan, kraj środkowo-azjatycki. Patrząc na mapkę „Czarnej Księgi”, możemy więc rozróżnić przynajmniej cztery różne krainy geopolityczne: Europę Środkową, Europę Wschodnią, Bałkany i Azję Środkową. Jeżeli do tego dodamy Grecję jako kraj cywilizacyjnie i politycznie najsilniej utożsamiany z Europą Zachodnią, lista ta tylko się wydłuża. 

Co więcej, czytając „Czarną Księgę” można się dowiedzieć, że rasizm i dyskryminacja wcale nie są największymi problemami, z którymi muszą zmierzyć się piłkarze. 

Raport podnosi larum na temat zmuszania piłkarzy do trenowania samemu, poza pierwszym zespołem, ale możemy się tylko dowiedzieć, że w „zdecydowanej większości przypadków” miało to na celu wymuszenie na zawodniku odejście z klubu. FIFPro naturalnie broni swoich członków, ale brak wzmianki, choćby jednym słowem, o problemach dyscyplinarnych, które mogły skutkować odsunięciem od pierwszego zespołu, podważa wiarygodność całego raportu. Zamiast tego mamy propagandowy zlepek dramatycznie brzmiących statystyk, w którym tylko jedna strona mogła wyrazić swoją opinię. Ilu piłkarzy szczerze, choć nadal anonimowo, odpowiedziałoby, że musiało trenować samemu z powodu częstych spóźnień, nadwagi czy innych pozasportowych powodów? Żaden prezes klubu nie został zapytany o opinię. 

Futbol jest pełen niuansów. Żaden piłkarz w Słowenii nie skarżył się na dyskryminację ze strony kibiców – doświadczali tego tylko ze strony rywali lub trenerów. Odwrotnie w Rosji, gdzie jedynym źródłem dyskryminacji (100%!) są trybuny. 

Choć z pewnością uniesie to brwi członkom wrocławskiej prokuratury, percepcja korupcji w polskim futbolu jest niewielka, zwłaszcza porównawszy z Czechami czy Grecją, gdzie ponad 40% ankietowanych jest świadomych ustawiania wyników. 

Największym problemem w Polsce jest natomiast niepłacenie przez kluby bonusów – blisko 61% pytanych przyznało, że premie nie są wypłacane na czas. Co ciekawe, trzy na cztery premie są drużynowe, choć tylko 20% pytanych piłkarzy miało kopie dokumentów to potwierdzających. 

FIFPro skarży się w raporcie na brak lepszej współpracy pomiędzy piłkarzami. – To z powodu komunistycznej przeszłości i tego, że kiedyś takie związki były postrzegane jako forma współpracy z reżimem – powiedział mi w ostatnich dniach marca w Londynie rzecznik FIFPro, Tony Higgins (po środku, na zdjęciu powyżej), a mnie pozostało jedynie wytrzeszczyć oczy ze zdziwienia. Kiedy zapytałem go, w jaki sposób rozumie termin „Wschodnia Europa”, powiedział jedynie, że Europę dzieli się na część wschodnią i zachodnią. Zapewne kiedyś, kiedy jeszcze zawodowo grał w piłkę w Szkocji w latach 70. i 80., tak faktycznie było. 

Demonizacja „Europy Wschodniej” – istniejącej jeszcze w umysłach osób ukształtowanych w trakcie ideologicznego starcia mocarstw Zimnej Wojny – trwa. 

Co istotne, raport w żaden sposób nie próbuje znaleźć odpowiedzi, dlaczego piłkarze nadal emigrują do tej „wschodnioeuropejskiej” otchłani bezprawia i nietolerancji. Co powoduje, że w Mołdawii czy Dagestanie montowane są kosmopolityczne drużyny na miarę Arsenalu czy Interu? Desperacja czy chciwość? A może, mimo wszystko, nie jest tam aż tak źle? 

Choć w swoim raporcie FIFPro wypowiada się o problemach dotyczących dziesiątek tysięcy piłkarzy w tym ogromnym regionie, swoją analizę opiera na zaledwie 3206 wypełnionych kwestionariuszach. Z tego w Polsce przepytano tylko 212 piłkarzy. 

Zapytałem rzecznika FIFPro, skąd te ciągłe ataki na „Europę Wschodnią”, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa piłkarzy w Afryce, choćby ataku na reprezentację Togo w drodze na PNA w 2010 czy wynajmowaniu przez prezesów argentyńskich klubów tzw. barras bravas, aby wymusić na piłkarzach podpisywanie lub zrywanie kontraktów. – Faktycznie, zamierzamy przeprowadzić podobne badania na innych kontynentach – przyznał Higgins. – Zaczynamy od Europy Wschodniej z uwagi na Euro 2012 oraz wybór Rosji na gospodarza MŚ 2018

Choć zdawać by się mogło, że FIFPro powinna walczyć z płytkim myśleniem, generalizowaniem i budowaniem stereotypów, „Czarna Księga” co najwyżej takowe wzmacnia, a poranne doniesienia o ryzyku rasizmu i przemocy podczas Euro 2012 są tego tylko potwierdzeniem. Wrzucanie do jednego worka wszystkiego od prawego brzegu Odry po Syberię to przede wszystkim brak wiedzy i ignorancja. W żadnym miejscu raport nie podkreśla zróżnicowania w rozwoju gospodarczym i demokratycznym między analizowanymi krajami. Co więcej, nie ma też słowa o religiach, kulturach i aspektach historycznych. Zamiast tego jest jedna wielka plama na wschód od Niemiec, czarna jak ta tytułowa księga. 

Edit: Od czasu opublikowania powyższego artykułu, Widzew przeniósł do zespołu Młodej Ekstraklasy swojego najlepszego obrońcę Dudu z powodu negocjacji kontraktowych. 

PS. Odpowiedź Polskiego Związku Piłkarzy na mój tekst można znaleźć TUTAJ. Dziękuję za ich głos w tej dyskusji. 

1 comment:

Unknown said...

Bel articles, voici mes blogs:
http://rachat-de-credit.enligne.com
http://rachat-de-credit-en-ligne.net/votre-rachat-de-credit-en-morbihan
http://rachat-de-credit-en-ligne.net/rachat-de-credits-sur-angers
http://rachat-de-credit-en-ligne.net
http://rachat-de-credit-laval.com
http://rachat-de-credit-le-mans.com
http://rachat-de-credit-rennes.com
http://rachat-de-credit-nantes.com
http://calcul-taux-endettement-en-ligne.fr